Chwila spokoju..
Czas jakby staje w miejscu . Leniwie płynąca Wisła wycisza, uspokaja. Daleka przestrzeń i piękne krajobrazy jakoś tak dziwnie skłaniają do przemyśleń , zadumy. Człowiek, ciągle goniący za czymś, choć na chwilę się zatrzymuje? Gdzie to może być? Jak tam się znaleźć?
Nie trzeba szukać daleko, wystarczy pół godziny z centrum Stolicy Małopolski , by znaleźć się w niezwykle malowniczym miejscu, a jest nim ? Tyniec. Nie jest to główny punkt w planie zwiedzania Krakowa i jego okolic, mała liczba turystów tutaj dociera. A szkoda. Bo naprawdę warto.
Znajduje się tutaj jeden z najważniejszych klasztorów benedyktyńskich w Polsce. Opactwo benedyktyńskie, czyli klasztor na białej skale, to miejsce pełne tajemniczości . Grube mury, dochodzące gdzieś z oddali śpiewy gregoriańskie i tylko część budynków dostępna dla zwiedzających powodują , że miejsce to owiane jest tajemnicą, a życie mieszkańców opactwa powoduje zainteresowanie .
Historia polskich benedyktynów ma niespełna tysiąc lat. Początki sięgają 1044 roku, gdy przyjechali do Tyńca pierwsi mnisi. Sam klasztor najprawdopodobniej został zasponsorowany przez króla Kazimierza Odnowiciela. W czasie wojen zniszczeniu uległa większa część budynków klasztornych jak również tynieckich zbiorów. Przez ponad 100 lat opactwo było opuszczone, popadało w ruinę. Dopiero tuż przed wybuchem II wojny światowej benedyktyni powrócili do klasztoru i rozpoczęli jego odbudowę i zaczęli przywracać do życia ten ośrodek. Dziś w Tyńcu mieszka 40 braci, którzy stosując się do odwiecznych zakonnych reguł, m.in. ?Módl się i pracuj?, idą też z duchem czasu.
Regułą ustaloną przez św. Benedyktyna, założyciela zakonu, było życie z pracy własnych rąk. Aż do XX wieku mnisi prowadzili bogatą działalność ogrodniczą, rolniczą, hodowali winorośl. W klasztorach były piekarnie, wytwórnie serów, piwnice winne oraz gorzelnie. Stąd tak słynne są benedyktyńskie specjały, np. sery i nalewki.
Bardzo ważna jest w tym zakonie dbałość o przyrodę, szczególnie szacunek do ziemi. Praca w gospodarstwie jest jednym z ważnych założeń zakonnego życia benedyktynów. Trzeba więc wiedzieć, że ich życie nie ogranicza się wyłącznie do śpiewów, modlitw i medytacji. Chociaż i te są oczywiście bardzo istotne . Mnisi mają ogromną wiedzę na temat literatury i sztuki. Posiadają bardzo bogate zbiory biblioteczne, a nawet własne wydawnictwo.
W przeciwieństwie do większości opactw benedyktyńskich w Europie, Tyniec nie jest pełen przepychu. Jest tu raczej skromnie, prosto, można by wręcz rzec , że ascetycznie. Ale może właśnie to tworzy tak wyjątkowy tajemniczy klimat . Robi wrażenie już samo położenie klasztoru. Góruje on nad okolicą, znajdując się na wzniesieniu , a u jego podnóża płynie malownicza Wisła. Mury opactwa biegnące wzdłuż skał nad urwiskiem dodają majestatu.
Niesamowitą rzeczą i niewątpliwą atrakcją turystyczną jest benedyktyński sklepik. Od niedawna mnisi prowadzą własną działalność gospodarczą oferując odwiedzającym własne wyroby, które są specjałami słynnymi na całym świecie. Można tu zakupić przeróżne przetwory oparte na tradycyjnych benedyktyńskich recepturach. Wina, herbaty, konfitury, np. ?Brzytewka?, czyli konfitura z wiśni i rumu, lub brewiarzowa ? z moreli, rodzynek i cynamonu, gama produktów jest naprawdę spory , a ich starodawne opakowania dodatkowo zachęcają do kupna . Wszystkie smakołyki robione są manualnie , z naturalnych składników .
Dla turystów przewidziana jest jeszcze jedna atrakcja ? kawiarnia i restauracja. Znajdują się one w piwnicach klasztoru i warto pokusić się o zjedzenie w tym miejscu obiadu. Pyszne mięsa, pachnący żurek na pewno zachęcą każdego.
W ostatnich latach zwiększyło się zaciekawienie ideą odbudowy, renowacji obiektów w klasztorze. Powstał nawet komitet skupiający ludzi zajmujących się propagowaniem tego pomysłu i przyciąganiem inwestorów. Udało już się rozpocząć kilka inwestycji i projektów. Ekipy budowlane pracują przy odbudowie klasztornej biblioteki. Niedługo powstanie tutaj również hotel. Jak na razie , spędzić noc można w innej części Krakowa . Godne polecenia są takie hotele Kraków jak: Hotel Tyniecki, w drodze do klasztoru i Hotel pod Wawelem. Warto odwiedzić Tyniec, by na jeden dzień przenieść się w całkowicie odmienny świat.
No related posts.
Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.